Malbork, kobiety, Zielony Człowiek i przekaz

Okazją do odwiedzenia Malborka były uroczystości z okazji Dnia Kobiet. Miałam przyjemność, obok Agnieszki Cegielskiej i Joanny Godeckiej, powiedzieć kilka słów na temat „Biznes jest (z) kobietą”.

A potem… zwiedzaliśmy zamek. Szczególną uwagę zwracaliśmy na wizerunki Zielonego Człowieka, Leśnego Ducha Natury. Jak wyobrażali go sobie ludzie? Różnie, najczęściej, jako postać zielonoskórego mężczyzny, którego twarz jest otoczona przez liście.

Zielony Człowiek jest symbolem występującym niemal we wszystkich starożytnych kulturach. Tylko w szkockiej kaplicy Rosslyn jest ich ponad 100! Dlaczego ten wizerunek jest istotny? Symbolizuje pierwotne, nieujarzmione siły Natury, z którymi ludzie zawsze chcieli żyć w zgodzie.

Grecy i Rzymianie traktowali Leśnego Człowieka za męskiego odpowiednika Gai, czyli Matki Ziemi, symbolizował również śmierć i odrodzenie do nowego życia. W innych miejscach świata ma nie wiosenną, ale jesienną kolorystykę. Dla chrześcijan był symbolem życiodajnego Tchnienia Ducha Świętego. Również w Babilonie, Indiach i Pod katedrą Notr Dame w Paryżu odkryto jego wizerunki. Wizerunek Zielonego Człowieka umieścił Michał Anioł na grobie papieża Juliusza II w Rzymie.

Jest wiele prób zrozumienia tego symbolu, najbardziej odpowiada mi utożsamianie Zielonego Człowieka z potęgą sił natury. Nie przez przypadek, jest on teraz symbolem bojowników o prawa zwierząt, ludzi walczących o ochronę kurczącego się coraz bardziej środowiska naturalnego.

Zielony Człowiek w Malborku:

             

 

        

                      

 

Przekaz z Malborka

Jeżeli historię traktujemy, jako opowieść o uczuciach ludzi, to jest to najpiękniejsza historia, jaką możemy sobie opowiadać. W niej mieści się wszystko, o czym warto rozmawiać, do czego warto powracać.

Stawiali ludzie w różnych miejscach świata niebywale istotne budowle. Robili to z przekonaniem, że jest sens je stawiać, bo będą służyły komuś, czemuś. Mieli nadzieję, że to służenie będzie pozytywne, dobre. Ludzie zachwycają się tym, co stanowi efekty takich czynów ludzi. Ale, w międzyczasie mowa jest o ich myślach i uczuciach, opowieść, jacy byli, jacy chcieli być, czego się doczekali, czego doczekać się nie mogli.

Powracają ludzie do tych budowli, by wspominać tych, którzy kiedyś tutaj byli. Oni nie zapominają miejsc, w których byli, dla których uczynili coś więcej, niż tylko to, że byli, żyli. Co takiego pozostawia się po sobie tej ziemi, ludziom, pokoleniom? Pozostawia się dzieło swoich rąk, myśli i uczuć. To niebywale istotne dzieło! Pozostawia się swoje wizje tego, co jest piękne, słuszne. Kolejne pokolenia przyglądają się tej pozostałości, odpowiadają sobie na pytanie „Czy dla mnie również jest to pięknem, słusznością, dobrem?”.

Istnieje w każdym dziele człowieka niebywale istotny zapis: drżenie jego rąk, ciepło płynące z serca, wizje zakodowane nawet w ścianach przez ich myśli obrazy. Jest ich tutaj, wszędzie, nieskończona ilość. Kolejne pokolenia powracają do tych miejsc. Jeśli ktoś potrafi odczytać te obrazy, zaczyna w sercu czuć ciepłą, niebywałą miłość! Przecież łączymy się ze sobą poprzez wieczność, pokolenia, czas ziemski. Łączymy się tą niebywałą o sobie opowieścią, co dla nas jest ważne, co umiemy uczynić, jako po prostu dobre.

Chodząc po salach tego miejsca pomyśl o tych, którzy pozostawili po sobie swoją opowieść, o myślach, które tworzyły się w nich a potem pozostały tu, jako ślad po nich. Pomyśl o ich uczuciach, drżeniu rąk. Co z tego, że ich tu fizycznie nie ma? Przecież są wszędzie, gdzie miłość i myśli człowieka docierają. Zrozumieć istotę tego, co wszystko ze sobą łączy, to wasz zamysł. Zrozumieć. Czy byłaś tu, czy nie byłaś, czy istniałaś kiedyś, gdzieś, jako postać człowieka, to w gruncie rzeczy temat nieważny. Istotna jest siła, dzięki której trwa ciągle miłość – to ona wygrywa, to ona nie przegrywa. Istotne jest, co pozostawiamy po sobie, jako zapisanie uczuć, serca poematu. Istotne jest pamiętanie, że byli, że są, że będą, że nadal łączy ich więź specyficznego rodzaju.

Uczycie się patrzeć w oczy drugiej osoby i rozumieć, co w niej gra, śpiewa, szlocha. Uczycie się patrzeć na te ściany, odkrywać w nich, jak ważne było dla kogoś to miejsce, jego chwila, czas, epoka. Uczycie się dostrzegać, że to, co tworzymy wspólnymi siłami, Wy tu, My tam, wszędzie, można nazwać słowami niebywałymi – jesteśmy dobrem, pięknem, uczuciami, bez których wszystko byłoby szare, po prostu głuche.

W tym miejscu byli, różne realizowali zamysły swoje. Pytanie, które bym im zadał, gdybym z nimi znalazł się w ich epoce, ich życia chwili, byłoby dokładnie takie samo, jakie tobie zadam dzisiaj „Czy jesteś człowiekiem szczęśliwym?”. Jeżeli zobaczyłbym oczy zadumane, usta niewiedzące, co powiedzieć, zerknąłbym w serce, w to wnętrze głębokie, przytuliłbym tego człowieka do siebie.

Wam też zadaję to pytanie, najważniejsze ze wszystkich – „Czy jesteś człowiekiem szczęśliwym? Czy ze swojego wewnętrznego szczęścia jesteś w stanie zbudować ciąg dalszy tej niebywałej opowieści o sobie?”.

Wszystko tej opowieści towarzyszy, materia, dorobek istnienia ludzi. Wszystko jest efektem potęgi odważnych myśli, potęgi uczuć, które wraz z myślami utworzyły, sformułowały danego człowieka.

Wasz świat, historia ludzi opierają się na rywalizacji, walce. Miną lata, wieki, zanim ludzie zrozumieją, że to naprawdę nie jest nic warte.  Wasza historia opiera się na tęsknocie człowieka, by znaleźć się w miejscu bezpiecznym, w którym miłość na ciebie czeka. Ludzie w gruncie rzeczy oczekują od swojego życia, swojej historii indywidualnej, sformułowania odpowiedzi na wcześniej zadane pytanie. Trzeba wiedzieć, że dotarcie do tej odpowiedzi, oczywiście pozytywnej, jest wszystkiego warte twoich starań, dylematów, żegnania się z kimś, witania z osobami, od których można otrzymać więcej wyjątkowych życia schematów, z których potem będzie się wychodzić. Taka jest natura tej rzeczywistości, w gruncie rzeczy wszystkiego.

Chcę mówić o miłości, która jest sednem nas każdego, czy ma się ciało, czy się jego nie posiada, czy jest się tutaj, czy istnienia drogi się odkrywam. Najistotniejsze jest uczuć pięknych, jasnych w sobie odczuwanie, poprzez te uczucia decyzji podejmowanie. Istotne jest, by człowiek umiał bronić się przed wszystkim, co dla niego nie jest pozytywne. Istotne jest uświadomić sobie, że robili to wiekami w każdym miejscu, również tam, gdzie były domy tak wspaniałe jak ten tutaj.

Gdy mówimy, że o Energii Istnienia, Życia każdej istoty, to mówimy właśnie o myślach i uczuciach, które potrafią mieć tego rodzaju relacje, prowadza do miłości, Idei Istnienia, którą ona jest. Mówimy o myślach, uczuciach, które prowadzą do uświadomienia sobie, że na postawione wcześniej pytanie odpowiesz „Tak, jestem człowiekiem szczęśliwym”. To jest celem życia, nie ma, co temu przeczyć. To jest celem życia, po to się każdy tu rodzi. Nawet w gąszczu trudnych sytuacji, trzeba sobie przestrzeń szczęścia stworzyć, od ciężaru Istnienia niemal się oswobodzić.

Historia: wędrowali tymi korytarzami, odgrywali role, którymi byli tu w życiu obdarowani. Każdy z was, oni także, odgrywali tę rolę zasadniczą – mieli ludzkie twarze, postacie niekojarzące się z kimś obcym niemal.

Historia to historia uczuć, które odkrywa się w sobie, innym daje, od innych odebrać. Kochali, chcieli być kochani. Szukali uczuć, choć czasami niezbyt im się to udawało. Gdy stąd odchodzili i stawali się wiecznymi wędrowcami, jakże byli szczęśliwi, gdy na to pytanie sobie odpowiadali „Tak, byliśmy szczęśliwi”.

Moc, siła to miłość. Są pewne rodzaje energii, wibracji, które odbieracie, jako te silniejsze od was. Wydaje się ludziom, że gdzieś jest taka energia zakopana. Nie. Ona jest zakodowana! Ktoś poprzez wieki, pewne procedury umiał w taki sposób połączyć się z danym miejscem, posiadać kontakty z przestrzeniami Istnienia, przekazać tak wielką skalę uczuć, myśli, że pozostała, niemal wryła się w to miejsce.

Dlaczego szukacie mocy? Bo chcecie odczuć to samo. Czemu szukacie miłości? Bo wiecie, że ona to szczęście, Istnienia Anioł. Chcecie odkryć siebie w tych mocach, miejscach, siłach energii i wibracji, poczuć to, co nas wszystkich ze sobą łączy. Można powiedzieć, że jest to idea „My się nie poddawajmy”. Można powiedzieć, że to idea – miłość odkrywajmy, odkrywajmy. Można powiedzieć, że to idea mówiąca, że choćby tutaj było przeszkód, co niemiara to i tak można się tak skonsolidować wewnętrznie, tak zjednoczyć, że nawet najprostszy człowiek jest w stanie dać sobie radę z tymi wszelkimi przeciwnościami i ma do tego prawo. Poznajecie te prawa, prawa związane z przestrzenią istnienia. Szepczą do was dalekie Istoty o tym, że masz prawo, by tutaj gdzie jest materia, Ziemia, dokonywały się w tobie te niezwykłe procesy. Nie musisz ciągle żebrać o pomoc, bo ona jest ci udzielana.

Wy, ludzie, jesteście w gruncie rzeczy miejscem siły, mocy. Staracie się z myśli swoich i uczuć uczynić przestrzeń, niebywałą konstrukcję, która nie podda się ani ciemności, ani jakimkolwiek chłodom, przeciwnościom. Jeżeli Ty, człowiek, jesteś w stanie w drugim człowieku obudzić proces wiary w siebie, nadziei, by na pytanie „Czy był, jest szczęśliwym?”, bez zająknięcia odpowie „Tak”, to jesteś źródłem siły, mocy tak potrzebnej zawsze i wszędzie.

To miejsce (Malbork) na swój sposób jest niezwykłe. Jego niezwykłość polega na tym, że toczono tu ważne boje o ważne sprawy. Jednak, każdy, kto tu był, toczył przede wszystkim bój o siebie, nawet, jeśli nie miał tego świadomości, nie zdawał sobie z tego sprawy. Przechodząc komnatami tego miejsca, pomyśl, że historia to przede wszystkim ich uczucia, myśli. Czy świadomie pozostawiali je choćby w tej ścianie, czy nieświadomie, i tak w niej pozostały.

Takie miejsca powinno się odwiedzać w głębokiej ciszy serca i umysłu, by poczuć łączność z tym, co pozostało tu, jako ludzkie, człowiecze. Cisza pomaga wejść w wewnętrzne refleksje, spojrzeć na swoją aktualność z innej perspektywy. Ten zamek jest wieczny. Ty budujesz w sobie zamek z myśli i uczuć, który też jest wieczny.

Zastanawiacie się nad celem życia, ideą waszego bycia, trwania. Ona jest taka prosta – idziesz do Światła, w stronę nie poddawania się, pozytywnych uczuć, kontynuowania wszystkiego, co kiedyś będący tu, na Ziemi, w swoim życiu przed tobą starali się pochwycić, poczuć, stworzyć. Nawet, jeśli im się to do końca nie udawało, zrobisz to lepiej – przekonaj innych, że należy zrobić to lepiej. Zwracamy się sercem do świata tych, którzy tutaj byli, żyli. Im się to należy. Zwracamy się sercem do tego, co będzie jutrem każdego z was, opowieścią o sobie, wiedząc, że najistotniejsze jest właśnie szczęście twoje. Choćby świat wymyślał teorie, uzasadnienia niebywałego rodzaju, człowiek nie powinien dać sobie zabrać swojego szczęścia. Tego nie wolno nikomu zabierać, bo ono jest najważniejsze.

Ogromny zamek, wieczna jego historia. Współcześni ludzie i Postacie, które przybyły tutaj z Istnienia – Ci, którzy tu byli, żyli, z jakiegoś powodu dla was potrafią zostawić Istnienia drogi, by znaleźć się tu, gdzie szukacie dla siebie inspiracji, odnajdujecie inny obraz siebie, uświadamiacie sobie ważność swojego życia, wewnętrznego szczęścia. Po co przyszli? Radością jest, gdy można w jedności pobyć, gdy wspomnienia z historii i współczesne splatają się ze sobą, powstaje kwiat niebywały – miłość, pozytywność, dobro.

Co będzie dalej? Wasza historia, opowieść o waszej skuteczności myśli i uczuć…  Energia płynie ponad czasem i przestrzenią. Łączy was i wiecznych wędrowców wzajemny szacunek, stawianie nacisku na to samo – każdej Istoty bezpieczeństwo i szczęście. Jeśli pochwycisz tu ich myśli, uczucia, poczujesz, że wzrasta twoja siła, odwaga czynienia pozytywnego w trakcie swojego życia, kontynuowania tego, co inni czynili, chcieliby rozkwitało, przyjdzie ci na myśl również będący tutaj kiedyś człowiek.

Miłość to splecione myśli i uczucia tworzące jedność, czyste, jasne, pełne wartości, życzące wszystkiemu pomyślności. Miłość to piękne myśli i uczucia, które życzą współczesności wszystkiego najlepszego, świata bez agresji, bez złości. Miłość –właśnie w tej miłości wszyscy się spotkamy.

Jakub                              

 

 

Related Entries